Kac wawa, czyli nieśmiesznie i Parówa, a to już komicznie

Źień dopry…Tak zaczął się dziś mój dzień. O jakież to bóle przechodziłam, jakaż to byłam zmaltretowana – na własne życzenie. Alkohol nie dla mnie – piwo miażdży czaszkę, z mózgu pozostaje rozlazła, mokra plama. Ale piłam, by na pół roku znów mieć spokój z kacem. :mrgreen: Alkoholowym. :lol:   Celem tego weekendu było odstresowanie się, pełen luz, pełną gębą. Udało się, prawie. Wczorajszego wieczoru nieznacznie popijałam piwko, myśląc sobie „po Somersby kaca nie mam, ha!”. Nie brałam jednak pod uwagę, że zazwyczaj picie Somersby kończyło się na smakowaniu go, nigdy upojeniu. Mniejsza o ranny stan, o Parówę się rozchodzi! Pupil, hmmm… toż to „Parówa” lepiej pasowała. Pupilem psa nazwano. Ja Parówą. Był jak gruba parówa w mięsnym za 13 zł. za kilogram. W stosunku do całej postury główka się gubiła, ale nie oczy. Przypominał mi ze swoją panią bohaterów „Sezonu na misia” tylko, że pies był znaczniej utyty i rudawy. Zakochał się on w mojej Tosi. Nigdy nie widziałam tak okrągłych oczu pełnych miłości, stanu euforii.Choć cały był nieciekawy, jak jego pani, to oczy były piękne i tak wielkie jak on sam. Były jak duuuże „O”, albo i bardziej okrągłe. Odgrywał biedak serenady pod oknem Tośki, a ona ani drgnęła na jego zaloty. Jeszcze romantyka pogoniła żarcia broniąc. Taka to ta Tosia kochliwa jest, hehe! Zalotna Parówa mając nadzieję, że humor lepszy z rana napotka, o 6.40 pod drzwiami śpiewała. Obudziła potwora, kac wawę! Nie, nie było śmiesznie jak się można było spodziewać. Przemówił przeze mnie smutny Borys Szyc. Myślałam, że gnoja utłukę! A biedna Parówa nauczona doświadczeniem, nie jak wcześniej ze strachu przede mną się spierdzieć, tylko tyle ile sił w chudych i krótkich nóżkach, przed siebie. Całe jej szczęście, Parówy jednej. Tak czy siak, powiem Wam śmiechu było co niemiara, ale dopiero po Ibupromie  :mrgreen: Szkoda mi biednej Parówy, bo wydźwięku na jej psią miłość nie było, był natomiast kabaret. Aż żałuję, że nie zrobiłam mu fotki. O psich zalotach KaterinaKatharós

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>