#2

Jestem tu. Spoglądam na biedronkę, która miota się, chodząc w kółko po blacie biurka. Pierwsza oznaka wiosny. Taka wyblakła ta biedronka, z ilością kropek – zero. I wydawało mi się, że oślepła – nie bała się mojego wielgaśniego palucha zbliżającego się do jej małego korpusu. Mam wysyp biedronek w pracy. Pomimo, że brzydzę się każdego robactwa ostatnio ratowałam muchę, która wpadła do kawy. Osuszyłam jej skrzydełka papierem i znów poleciała mogąc mnie wkurwiać brzęczeniem.

Kolejny dzień. Od poniedziałku minęło ich sporo. Od wczoraj, natomiast, próbowałam ustalić jaki mamy dzień. Czy to środa…? …czwartek? Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że mamy piątek. Nieważne co było wczoraj, bo wczoraj już nie ma – jest dziś. Podobno są tylko dwa dni w życiu, na które nie mamy wpływu, to jest wczoraj i jutro. Ja te „wczoraj” i „jutro” ostatnio mam dość często.

WSZYSTKIE ETAPY ŻAŁOBY….Podobno będę je przechodzić. Jakby umarł – ale on żyje. Umarł dla mnie. KaterinaKatharós

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>