Szybko, szybko!

Tak, tak! Na szybkiego! O jakże brakowało mi pisania! Nie mogłam, nie mogłam, bo trojany atakowały mój komputer z taką natarczywością, z takim impetem i agresją, że nie było mowy o wejściu na którąkolwiek ze stron. Niby internet był, ale co z tego!

Przyszedł mądry pan, z mądrym pendrivem, wziął młotek do ręki, tu postukał, tam dokręcił i komputer idzie jak szalony! Gorzej, bo każda nowość przyprawia mnie o ból glowy – nowy system także. Z tym, że ten nowy system zaczął mi się podobać – wczoraj jednak reakcja była dość zabawna: „i będziesz miała możliwość wyłączenia komputera przyciskiem, dokładnie tak jak go włączasz”, „Coooo?, Dlaczego? Ja tak nie chcę!”.I wczoraj nie trafiały do mnie argumenty, że tak łatwiej i tak samo jak włączam, nie. Wczoraj trafiało do mnie słowo „nowość” i „konserwatywność” lub nawet raczej stwierdzenie „zastała w rozumowaniu”. Dziś jednak się cieszę. Cieszę się z nowego – starego komputera, z nowego systemu, ze starego bloga i z dnia następnego, który być może przyniesie coś równie dobrego jak wczorajszy dzień.

Och, jak fajnie jest pisać. Będę pisać sporo, aż może zaczną mnie czytać? :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>