out of control



1. Wszystkie komentarze zatwierdzone.

2. Pierwszy dzień walczę z potworem – by się nim nie stać.

3. Brudna Diana opanowała moją głowę.

….Dzień jak dzień, każdemu mija różnie. Dziewczę zaczęło od procentów. Wszystko jednak stało się jasne, organizm sam wołał o potrzebę.

….Wyjęła wibrator.

….Zepsuta panna, której widzieć nie chciała, nad którą tak skrzętnie pracowała, by nie stać się sobą, bo bycie sobą ją obrzydzało, dziś wzięła górę. Udało się. Potwór z ulicy Wiązów dziś jej wtóruje, stoi przy niej ramie w ramie, z ironią uśmiechając się. Zimna do cna spojrzała z pogardą na potwora, od którego niczym się nie różniła. Dziś czekała na swoją ofiarę….

Gdybym była Tobą, jak to by się skończyło?

….Ostry makijaż nie dodawał jej uroku, stwarzał wrażenie bardziej wulgarnej.  Tego dnia nie chodziło o kochanie, tego dnia celem było pieprzenie. I tak ciągła myśl dająca jeszcze nadzieję, że jest człowiekiem „byleby się dzieciak nie zakochał”. Stała się maszyną bez uczuć, mająca na celu zrealizować swoją potrzebę. O dziwo nic nie czuła, ani radości, ani rozpaczy, takie marne „nic”, które zaczęło władać jej światem.

Cholernie seksowna kocica chyba znów chciała kimś zawładnąć. Poczuć kontrolę… Nie chciała tylko słyszeć, „Ej, kocham cię!”. Boże jakie to tandetne! Tego dnia marzyła, by chwycił ją za głowę, sprowadził do parteru, sponiewierał i na koniec z kumplem się nią zajął.

… Z rozmazanym makijażem od wielogodzinnych igraszek, weszłaby do wanny pełnej gorącej wody z żyletką w ręce, cięłaby wzdłuż….

… lub…

Poprawiony makijaż, sporo stów w portfelu, jeszcze więcej na koncie nie dawały jej większej władzy aniżeli jej seksualność. Stówki tylko pomagały w utrzymaniu tego poziomu klasy, nic więcej.

.. Wypowiedziane z konkretnym akcentem „Cześć, jestem Kasia” powodowały, że każdy się zakochiwał, ale tylko wtedy jeśli tego chciała. Nie było nikogo, kto nie uległby jej urokowi….

Walcząc z sobą, tym kim potrafię być, tym kim potrafię zawładnąć, staram się przeciwstawić temu, co tak dobrze wypracowałam, co było złe. Dziś walczę z osobistą Brudną Kateriną…

Brudniejszą od Brudnej Diany….

Jedna myśl nt. „out of control

  1. on. KIEDYS, moze uznalby to nawet za komplement. Zapewne taki opis polechtal by jego ego.
    TERAZ pomijajac stowki,seksualnosc, w gre wchodzi poczucie odpowiedzialnosci ,oddanie ,zaufanie. Ot takie przyziemne , pierwotne uczucie jak Milosc.
    kris-bx

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>