Nowy dzień, nowe nadzieje – moje ulubione słowa.
Wszystko co zdarza się w naszym życiu jest po coś. Ja miałam dowiedzieć się, jak kruche bywa życie, o tym, że nie jestem wszechmogąca ani wyjątkowo doświadczona. Jestem jak wszyscy – jedni mniej, drudzy bardziej doświadczeni. Dodatkowo zapomniałam o tym, że przecież jestem szczesciarą, że goi się wszystko na mnie jak na psie, że ludzie którzy się mną zajmują jakoś ulgowo mnie traktują, że jest kilka osób które się o mnie martwi, a jedna z nich nawet do reszty we mnie zakochana! Czy to nie jest pełnia szczęścia?
Kiedyś szukałam wielkich celów, czegoś co  poświadczy o mojej wyjątkowości. Później stracilam wszelki sens. Nie wiedziałam czego chce,czy w ogóle czegoś pragnę.
Dziś…. Dziś  nie mam wygórowanych pragnień, a mogłabym. Pytasz czego pragnę….
Moim marzeniem jest tworzyć spokojny dom, w wolnych chwilach poznawać świat, ciekawe miejsca, zdobyć swój pierwszy górski szczyt. Marzę o tym, by nauczyć się świetnie Tobie gotować, o tym by stać się silną, czasem Cię zaskoczyć. Na chwilę obecną nie posiadam pragnień związanych z zawodem, sam język wydaje mi się prawie nie do przeskoczenia, ale już nie mogę się doczekać jego nauki!
Zawsze pragnęłam nauczyć się 3 rzeczy, na które często brakowało czasu lub motywacji, a które wydawały się być nie do opanowania – jazda autem, nauka języka angielskiego i tańca towarzyskiego.
Nielada wyczynem będzie wspólne zamieszkanie i umiejętność ustępstw, ale wierzę w nas, bo jak nie my to kto?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>