bez tytułu

I dajmy na to takie tam gry w szachy; ruch – myślenie. Pewność i jej brak, namysł i zanik myśli, ciągła czujność…. I siedzę tak i myślę co należy, co wypada, czego nie. Jak powinna zachować się kobieta, jak powinna zachować się kobieta u jego boku.

Pewność… Wzbieram na sile, myślę, zastanawiam się lecz nie piszę już tego czego nie wiem, nie mówię czego pewna nie jestem. Dobrze.

Sprawdzam w głowie, milczę, by nie peplać jak reszta świata, nie snuć absurdalnych opowieści. Uczę się – nie peplać, nie popełniać błędów, tych samych – wciąż nowe.

Trudno żyć, kiedy widzisz w sobie wciąż to co niedoskonałe, niedokonane, słabe. Kiedyś widziałam zaledwie błąd językowy powtarzany nagminnie „Ciężko żyć”. Myślałam, że „ciężko się żyje”, dziś wiem, że ten ciężar życia jeszcze nadejdzie. Dziś martwię się dniem dzisiejszym. Przestałam myśleć o „wczoraj” i o „jutro, bo „wczoraj” już minęło, a „jutro” dopiero nadejdzie. Czy wciąż będę walczyć?

Jedna myśl nt. „bez tytułu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>